Nadzór pracowników – kontrola czy inwigilacja?

Metod sprawowania coraz ściślejszej kontroli pracy jest sporo: czytniki elektronicznych kart identyfikacyjnych zintegrowanych z systemami płacowymi, telewizja przemysłowa, specjalistyczne oprogramowanie służące kontroli wydajności pracy. Dokładniejszy nadzór budzi naturalny opór i pytania o granice ingerencji w wolność jednostki. Poza tym nadmierna kontrola pracowników nie zawsze powoduje zwiększenie ich wydajności.

Pracownik, który nie czuje się swobodnie w miejscu pracy, będzie poszukiwał innej, z bardziej przyjazną atmosferą. Jednak pracodawca, dając pracę i płacę, ma też pewne wymagania. Istnieje również narastający problem kradzieży w firmach, przed czym pracodawcy próbują się zabezpieczać. Dodatkowo postęp techniki sprawia, że zaciera się granica między kontrolą a inwigilacją.

Nikogo już nie dziwi sprawdzanie poczty elektronicznej i tradycyjnej (jeżeli ma ona charakter służbowy), instalowanie kamer, stosowanie nadzorujących programów komputerowych (np. Oko Szefa, Corp Guard, PC Szpieg, Cyclope) umożliwiających śledzenie każdego kroku pracownika w systemie komputerowym czy internecie. Nierzadkie jest montowanie nadajnika GPS w telefonie czy w samochodzie służbowym pracownika.